Dlaczego nie cierpię Ready Player One?

6 kwietnia 2018

Ponieważ po ponownym przeczytaniu tej, pożal się Boże, pisaniny wciąż nie mogę przetrawić mojego hejtu na ten „fenomen” popkultury, postanowiłam w końcu urządzić sobie półgodzinną terapię w formie odpowiedniego rantu. Czuję się wyleczona!

 

  • Agnieszka Sz.

    Nie jestem geekiem, ale jestem z rocznika 79 i wydaje mi się, że z popkulturą lat 80 jestem/byłam na bieżąco i zaskoczył mnie problem ze określeniem co było wtedy „dziewczynskie”? Na Polly pocket się nie załapałam (wiem, że to takie małe laleczki z mini domkami) bo chyba już byłam za stara. Z tych czasów kojarzę tylko pierwszą fazę szału na kucki pony, animacje Disneya, Barbie no i to było wszystko. Czy Buffy postrach wampirów to lata 80-te czy 90-te? Megu co miałaś na myśli?

    • Buffy to już zdecydowanie lata 90-te 🙂 Wiesz, RPO może mówić tylko o kulturze amerykańskiej, więc to właśnie ją miałam na myśli, a wtedy było przecież mnóstwo tytułów, którymi interesowały się dziewczynki – od Kucyków, o których wspomniałaś, przez jakieś Babysitters Club, Barbie chociażby. Sęk w tym, że książka, udając pozycję reprezentującą popkulturę lat 80-tych całkowitym milczeniem pomija ten „babski” segment.

  • Do Q&A: Skoro mówimy o nostalgii do franczyz i ich upychania aż do porzygania. Co Megu sądzisz o Batmetal czyli serii animowanych filmików parodiujących głównie Batmana na tle muzyki grupy Dethklok z serialu Metalocalypse – polecam wszystkie trzy, bo niedawno wyszedł Batmetal Forever. 🙂

  • Jeszcze wczoraj szukałem tej książki i byłem poirytowany, że jest wszędzie tylko okładka filmowa. Dobrze, że nie znalazłem innej, bo wychodzi na to, że zmarnowałbym czas a właśnie zacząłem „Równoumagicznienie” i pewnie bym na jakiś czas odłożył.
    Świetny, bardzo rzeczowy film. Nieźle się uśmiałem, szczególnie przy czytaniu poezji. Poprawiłaś mi tym dzień 🙂

Podobne posty